środa, 6 września 2017

zaczął sie rok szkolny

i chorujemy... Feli wsytarczył jeden dzień w przedszkolu by złapać wrednego heprexa i rozłożyć się całkowicie. Napędziła mi strachu i b. wysoka gorączka i owrzodzenia na języku. ale dopiero krwaiące dziąsła spowodoway, że czym prędzej pobiegłam z nią na pomoc świątećzna, gdzie lekarz nas przywital - o to juz 6 dziecko dzis  z tym wirusem. Bylo trudno, bo Felinka nic nie chciala jesc, ale wychodzimy na prosta
Filip w szkole szczesliwy, klasa zmniejszyla mu sie do 17 osob, ale siedzi z Szymkiem ktorego bardoz lubi i podziwia. Najwaznejsze, ze naprawde z wielka checia i usmiechem idzie do szkoly rano, nawet wstaje o 6 rano (!!) bez wiekszego ociagania. Gorzej z kladzeniem sie spac wieczorem. Dzis dyktando, ciekawe jak mu poszlo.

Z chora Fela prawdziwa ekwilibrystyka logistyczna....

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

weekend

Weekend spędziliśmy dość spokojnie. W piątek poszliśmy cała gromadą na lody do naszego ulubionego miejsca przy moście Zwierzynieckim, wieczorem dzieci biegały po okolicy z kolegami, Klara trenowała jeżdżenie na rowerze bez bocznych kółek. W sobotę  był piknik w ramach półkolonii - miałam okazję zoabczyć jak dzieci ćwiczyły jazdę konną - nawet Feluni i mnie udało się przejechać! Były też medale i wspólne piecznie kiełbasek w ognisku, naprawdę miło, szkoda że nie udało się z nikim zapoznać, bo ludzie wydawali się być bardzo sympatyczni. Popołudniu mieliśmy jechać na festyn do Dobrzykowic, ale ponieważ w nocy Felunia bardzo płakała i długo nie spała nie dałam już rady. W niedzielę odwiedziliśmy Kuźniki, akurat w urodziny Beatki, było ok. Wystroiliśmy się, dzieci się pobawiły na podwórku zabawkami małego Matiego, swojego najmłodszego kuzyna (malutka Maja też była). Dzieci zjadły prawie cały tort, ciocia Ania obiecała im upiec kolejny na drugi weekend września :) Wieczorem kąpanie, czytanie i lulu.

piątek, 25 sierpnia 2017

ciocia z Warszawy

Od wczoraj gości u nas moja ulubiona kuzynka z Warszawy ze swoim synem, który dostał się na naszą politechnikę, przyjechali na rekonesans miasta.Dzieci na początku były sceptyczne, ale jak dostały prezenty to od razy zmieniły zdanie - dziewczyny nie schodziły z kolan to Ewy to Kuby. Po wspólnej kolacji (lasagne, nawet Klara większość zjadła) były lody i znów przepychanka kto się kąpie pierwszy/ostatni i idzie spać. Fio wstał o 5:30 i zbudził babcię, co wcale nie przyspieszyło wyjścia z domu, wręcz przeciwnie, znów w pośpiechu. Z jednej strony może to i dobrze, że to ostatni dzień półkolonii, w przyszłym tygodniu dzieci się wyśpią, z drugiej strony przyszły tydzień to znów ekwilibrystyka opieki nad nimi...Dziś mają na półkolonii podchody a potem obiecane lody z ciocią Ewą.
Mnie boli oko i bardzo się martwię.

czwartek, 24 sierpnia 2017

Lizakowo

Wczorajszą atrakcją półkolonii był wyrób słodyczy. Po porannej dawce konno-kucykowej Klara i Filip byli w lizakowni. Odebrałyśmy ich z Felunią z Galerii Dominikańskiej, gdzie wcześniej szukałyśmy wspólnie ładnych perfum. Fela upewniała się, że "jeszcze tam wrócimy mamusiu?"
Jasne córeczko, to dla mnie też było miłe jak się cieszyłaś . Filip od razu dał swojego lizaka Feli, niestety ona zrozumiała, że na zawsze ;P Nic to, jakoś się dogadali. A świeże lizaki bardzo dobre, lekko kwaskowe, choć oczywiście baaardzo niezdrowe...Pod wieczór, jak co dzień, towarzystwo biegało po ulicach, jeździło na rowerach. Wieczorem zrobiłam im kąpiel w dużej wannie z kulkami zapachowymi, dużo radości. Potem kawałek Galileo, kukurydza i kalafior na kolację (mamuś - pycha!) i czytanie do poduszki. A i tak zasnęli dopiero przed 22. A ja razem z nimi...

środa, 23 sierpnia 2017

Polinka

Atrakcją wczorjszego dnia była przejażdżka Polinką. Trochę się obawiałam czy Klara w ogóle zechce wsiąść biorąc pod uwagę, że mówi, że boi się wind, ale była zachwycona. Po koniach, wizycie w Hydropolis i przejażdżce kolejką linową nad Odrą wróciliśmy do domu. Filip od razu pobiegł do Dominika, dziewczynki wyruszyły na łowy z babcią Lucynką - obkupiła je w materiały szkolno-przedszkolne. Po kolacji jeszcze długo się kotłowali, dziś muszą zdecydowanie szybciej się położyć spać, bo rano trudno było ich dobudzić.

wtorek, 22 sierpnia 2017

konie i papugi

Dzieci wróciły wczoraj z koni bardzo podekscytowane i zadowolone. Cieszyła je też wizyta w Papugarni - Filipkowi na ręce siedziała papuga i go dziobała. Jeździli na koniach, czyścili je, z chęcią dziś wstali (o 6!!!) i wrócili tam. Niestety Klara nie zjadła obiadu, wieczorem udało się nakarmić tostem. Popołudniu biegali z Dominikiem i Natalią, choć dla dziewczynek to nie było proste.
Wieczorem Fela po drzemce w żłobu do 21:30 kitwasiła się w łóżku i nie mogła zasnąć, już nawet Filip i Klara wcześniej padli.
Dziś konie i Hydropolis, fajnie, będę miala blisko do odbioru. Wieczorem ma wpaść chrzestna Feli.

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Fio wrócił

Wczoraj Filip wrócił z koloni żeglarskiej. Zachwycony - wszystko mu się podobało, najbardziej nowi koledzy - a tak się bałam, że jedzie sam i będzie się czuł samotny. Myślę, że wysłanie go na tą kolonię było dobrym pomysłem. Po odebraniu go z autobusu miałam zobaczyć się z rodzicami chłopca, którego własnością był zepsuty przez Filipa samochodzik. Niestety, koleżka został wydalony z kolonii za dokuczanie dzieciom... Wniosek- zawsze ufaj swojemu dziecku i nie staraj się rozwiązać sprawy przez telefon. Oczywiście wersja Filipa była inna od tej przedstawionej nam przez wychowawcę. Co nie zmienia faktu, że nie wolno niszczyć rzeczy i kara jest.
Dziewczynki zachwycone, że Fio wrócił, Dominik też już czekał. Dziś w nocy Klary spała w pokoju Filipa i po raz pierwszy nie urządzała nocnych wędrówek po domu. Może też dlatego, że całe popołudnie i wieczór biegała po dworze? Felinka padała już o 19, dla niej dzień bez drzemki jest jednak bardzo długi. Rano szybka  pobudka o 6:30, śniadanie i wyjście o 7:10. Biedne dzieci...
Dziś starsze dzieci są na półkoloniach konnych - to wyzwanie dla Filipa, który boi się dużych zwierząt a zwłaszcza koni, ale sam chciał by go tam zapisać. Fela w żłobku, poszła z chęcią, mam nadzieję, że równie dobrze zaadaptuje się w przedszkolu.