poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Fio wrócił

Wczoraj Filip wrócił z koloni żeglarskiej. Zachwycony - wszystko mu się podobało, najbardziej nowi koledzy - a tak się bałam, że jedzie sam i będzie się czuł samotny. Myślę, że wysłanie go na tą kolonię było dobrym pomysłem. Po odebraniu go z autobusu miałam zobaczyć się z rodzicami chłopca, którego własnością był zepsuty przez Filipa samochodzik. Niestety, koleżka został wydalony z kolonii za dokuczanie dzieciom... Wniosek- zawsze ufaj swojemu dziecku i nie staraj się rozwiązać sprawy przez telefon. Oczywiście wersja Filipa była inna od tej przedstawionej nam przez wychowawcę. Co nie zmienia faktu, że nie wolno niszczyć rzeczy i kara jest.
Dziewczynki zachwycone, że Fio wrócił, Dominik też już czekał. Dziś w nocy Klary spała w pokoju Filipa i po raz pierwszy nie urządzała nocnych wędrówek po domu. Może też dlatego, że całe popołudnie i wieczór biegała po dworze? Felinka padała już o 19, dla niej dzień bez drzemki jest jednak bardzo długi. Rano szybka  pobudka o 6:30, śniadanie i wyjście o 7:10. Biedne dzieci...
Dziś starsze dzieci są na półkoloniach konnych - to wyzwanie dla Filipa, który boi się dużych zwierząt a zwłaszcza koni, ale sam chciał by go tam zapisać. Fela w żłobku, poszła z chęcią, mam nadzieję, że równie dobrze zaadaptuje się w przedszkolu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz