wtorek, 8 sierpnia 2017

sierpień w mieście

Lubię lato w mieście, gdy jest dość pusto, rześko rano i wieczorem a słonecznie w ciągu dnia. Wczoraj po pracy i żłobku wybraliśmy się na nabrzeże, do baru z leżakami i placem zabaw. Krótka a niespodziewana wizyta przyjaciela tylko dodatkowo umiliła nam sielskie późnopopołudniowe leniuchowanie. Fio zadzwonił, że żyje, na więcej szczegółów nie było czasu. Felinka korzysta z bycia jedynym dzieckiem w domu co nie potrwa długo, bo za 2 dni dołączy do nas Klara. Obie dziewczynki nie mogą się doczekać spotkania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz