środa, 16 sierpnia 2017

wakacje z Klarą

Urodziny udały się wyśmienicie, zwłaszcza "after-party" rodziców - super mamy sąsiadów :) dzieci zadowolone, mimo że żadnych animacji nie było a jedynie skoki na trampolinie, instalacja nowej bramki piłkarskiej i spacery wokół 3 domów.
W niedzielę odwiedziliśmy Fio na koloni żeglarskiej, ma i dobrego kolegę i kolegę, z którym drą koty. Jak w życiu. Szkoda tylko, że znów zaczyna dokazywać i pani wychowawczyni skarżyła się, że skakał po łóżku jak koza pod prądem. Zabraliśmy dzieci na pizzę a potem, korzystając z ładnej pogody, wykąpali się w jeziorze - pisku i radości była co niemiara. Niestety musieliśmy dość szybko wracać bo 3 godzinna podróż z Felą i Klarą na pokładzie to nie przelewki - dziewczyny szybko się nudzą i marudzą, więc chcieliśmy trafić na ich czas drzemki, co się udało.
Aby nie był zbyt różowo w poniedziałek dostałam telefon, że Filip zniszczył samochód kolegi. Na szczęście zabawkowy, ale i tak musi zostać ukarany. Co mu do głowy strzeliło???? Nie potrafił nam powiedzieć, na odległość trudno się z nim rozmawiało. Mam nadzieję, że dotarło do niego jak źle zrobił, z drugiej strony nie chciałabym by dopadł go ostracyzm. Kara go nie ominie, musi mieć nauczkę, ale skąd mu to się wzięło? Martwię się bardzo. B. mówi, że Fi może być uzależniony od draki, ja myślę, że czasem wyłącza myślenie, szkoda, że nie znam kontekstu jego zachowania, bo relację zdała tylko Pani.
Dziewczynki dobrze, wczoraj, korzystając z pięknej pogody, poszliśmy na spacer, graliśmy w piłkę w parku, potem były lody i ciasto, rower i hulajnoga. Niestety Klara ma problem z zasypianiem, codziennie jest cyrk, że chce wracać do Anglii, w dzień bardzo dobrze, w nocy dramat.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz